poniedziałek, 28 września 2009

Coś piśmiennego


Oj ostatnio zaniedbałam mój blog, bo więcej czasu musiałam przeznaczyć na sklep stacjonarny i internetowy. Rozpakowywanie dostaw, układanie na półkach oraz rozwieszanie papierów sprawia mi ogrom radości. Cieszę się przy tym niezmiernie i wtedy można mnie porównać do małego dziecka, które z fascynacją rozdziera papier ze świątecznego prezentu.

Odwiedzanie dostawców w poszukiwaniu nowości też zajęło mi sporo czasu. Najważniejsze, że część towaru trafiła do sklepu i można się z nią zapoznać w dziale Nowości w sklepie internetowym. Niestety jeszcze dużo towaru czeka w kolejce do wstawienia...

Na dodatek otrzymałam do przetestowania preparaty do decoupage z litewskiej firmy, z którymi będę się zapoznawać w najbliższych dniach.
Oczywiście zdam relacje ale z tego, co już słyszałam, preparaty uzyskały przychylną opinię. Oczywiście w między czasie szaleję w pracowni i nadganiam twórcze działania w zdobieniu przedmiotów.



niedziela, 13 września 2009

Biało-niebieski wieszaczek


Znowu nabrałam chęci na wykonanie kilku przedmiotów w biało-niebieskiej kolorystyce. I tak w pracowni na lakierowanie czeka co najmniej dziesięć przedmiotów. Wieszaczek na pięć kołeczków, który widzicie na zdjęciu już skończyłam.
Popracowałam z crackle jednoskładnikowym. Wpierw wieszak pomalowałam na kolor niebieski. Później nałożyłam crackle, a po jego wyschnięciu na całość nałożyłam biały kolor.
Niestety nie lubię nakładać crackle pędzlem gdyż nie podoba mi się efekt końcowy, jaki wtedy się uzyskuje. Dlatego białą farbę nałożyłam gąbką. Na koniec przykleiłam wzory z dwóch serwetek. Polakierowałam i gotowy do "odlotu" wieszak czeka na swoją kolej w galerii.


czwartek, 10 września 2009

Serduszka


Nadgoniłam zaległości, które napiętrzyły mi się w czasie mojego przeziębienia i częściej będę mogła zająć się blogiem. Jak wspomniałam w moim ostatnim wpisie w czasie chorobowego zawirowania dotarły do mnie przesyłki. Jedna z nich - od Kasandry. Listonosz dostarczył mi dużą kopertę, w której zapakowane były cztery serca. Piękne, dopracowane w najmniejszych szczegółach i ta kolorystyka.... Jestem pod wrażeniem precyzji. Serca mnie zauroczyły. Oczywiście zaopatrzę się u Kasandry w następne serducha, gdyż staną się one wspaniałym uzupełnieniem oferty mojej galerii.


piątek, 4 września 2009

Wirus...


Takie małe stworzenie a ile potrafi zrobić bałaganu. Od tygodnia męczył mnie taki mały stwór. Rozłożył mnie na łopatki. Prócz temperatury zafundował mi dodatkowo zawroty głowy, bóle mięśni oraz kilka dodatkowych niezbyt miłych dolegliwości. Małe to takie a człowieka powalić może. Robota w lesie a czas leci. Dobrze że już wracam do formy będę mogła nadgonić prace zwłaszcza przygotowanie zamówień ze sklepu internetowego. Dobrze, że w czasie tego całego zawirowania dotarły do mnie dwie przesyłki z cudownymi pracami. Jakimi??? Niedługo się Wam pochwale….

piątek, 21 sierpnia 2009

Cz. I . Na zajęciach godzinowych....


Panie szaleją ze zdobieniem przedmiotów. Niektóre z nich od dłuższego czasu są zauroczone decoupage ale część od niedawna dekupażuje. Zdjęcia pokazują zaledwie niewielką ilość przedmiotów jaka powstała w czasie natchnienia twórczego. Dziś część I. Życzę miłego oglądania.






wtorek, 11 sierpnia 2009

Czas na herbatkę


Jakiś czas temu widziałam na blogu AgiB szkatułkę z kwiatami jabłoni i filiżankami. Zainspirowała mnie do pracy i kiedy na szybko musiałam zrobić prezenty dla dwóch różnych osób to zaczęłam realizować wizję, którą miałam przed oczami.
I tak powstała herbaciarka. Lekko postarzona brązową patyną jeszcze zdobi moją pracownię. Natomiast taca jest już używana do podawania aromatycznej herbaty oraz kawy z dodatkiem przepysznych ciast, którymi zajadamy się ze znajomymi na tarasie u jednej z moich koleżanek. A później po słodkiej rozpuście stwierdzamy, że warto było pomimo że tłuszczyk tu i tam rośnie po cichutku.






środa, 5 sierpnia 2009

Makowe pole


Kiedy zobaczyłam serwetkę z makami, stwierdziłam, że stanie się ona tematem przewodnim następnej szkatułki. Wzór na wieczko już miałam.... ale co dalej. No właśnie.... co dalej. Wpadłam na pomysł, by cały dół szkatuły okleić wzorem lub kolorem, który będzie pasował do maków. Najgorzej jak coś sobie człowiek wymyśli i zaczyna poszukiwania. Przejrzałam wszystkie swoje papiery. Oczywiście nic nie pasowało. W papierach ozdobnych też nic... I tak to jest, jak w tym przysłowiu "nie miała baba kłopotu to sobie" szkatułę wymyśliła. Po tygodniu poszukiwań, miałam już dosyć. Przesyt maków, szkatułek i wszelkich papierów. Musiałam odpocząć. I jak to zwykle bywa w takich momentach przychodzą najlepsze rozwiązania. Tak też się stało. Kiedy pojechałam po następne wzory serwetek do sklepu internetowego zobaczyłam piękną (jak dla mnie) serwetkę czerwoną w białe kropki. Moja radość była ogromna. Oczywiście jak tylko znalazłam się w pracowni zabrałam się do pracy. Okleiłam szkatułkę. Super.

Ale moja radość nie trwała długo. Znowu mi czegoś brakowało. Ale tu już poszło szybko. Przypomniałam sobie, że w powycinanych wzorach mam wzory maków. Znalazłam, przykleiłam. Uf... Lakierowanie, szlifowanie, lakierowanie i szlifowanie. I tak w tej pracy udział wzięły dwa wzory serwetek i kilka maków z papieru Calamboura. Najważniejsze, że udało mi się przed wyjazdem na urlop skończyć szkatułkę.



czwartek, 30 lipca 2009

Złocisty komplet


Tak z trzy miesiące temu kupiłam serwetki, które jak zwykle miały być wstawione do naszego sklepu internetowego. Kiedy ogromne torby z serwetkami trafiły do pracowni to, jak to zazwyczaj bywa, dopadło mnie szaleństwo ponownego przeglądania. Z tego wzoru zostawię sobie dwie serwetki, z innego pięć, a z następnego to tak może tylko trzy sztuki. Oczywiście serwetki z wzorem pisma i różami zostawiłam w ilości dwudziestu sztuk (cała paczka).

Po nieprzespanej nocy, kiedy pomysły dreptały w mojej głowie to w jedną to w drugą stronę stwierdziłam, że muszę jak najszybciej zrobić kilka przedmiotów z różami i pismem. Inaczej kolejne noce będą bezsenne. I tak powstał złocisty komplet. Jedynie na obrazku, który może stać się podstawką, dodałam trzy złote anioły.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...