Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2012

Jak spędziłam jeden z wolnych weekendów?

Dwa tygodnie temu udało mi się spełnić obietnicę daną córce. Chodziło oczywiście o wspólne działania twórcze. W tym samym czasie przebywała u nas moja Mama, która do tych działań się przyłączyła. Wyciągnęłam pojemniczki z elementami do robienia biżuterii modułowej i zabrałyśmy się do pracy. W ciągu dwóch dni powstało ok. 50 bransoletek. Zabawa była przednia. Zapraszam do oglądania naszych dzieł (wybranych, żeby Was nie zanudzić :) ). Gwoli ścisłości chcę zaznaczyć, że Mama i córka robiły to po raz pierwszy w życiu.

Najpierw mojej Mamy:




Mojej 8-letniej córki:




I na koniec moje:





A na koniec niespodzianka. Wieczorem do domu wrócił mój małżonek i po długich namowach córki i on zrobił jedną bransoletkę. Nazwał ją "Milka":



poniedziałek, 23 maja 2011

Biżuteria decu

Ostatnio doszłam do wniosku, że czas najwyższy zrobić trochę biżuterii z decu. Odnalazłam w swoich zbiorach drewniane bransoletki i zaczęłam działać. Poszły w ruch nożyczki, wzory z papierów i serwetek, pędzle oraz farby. Tylko furczało. Burza mózgu .... i powstało to co widzicie na zdjęciach. Niedługo pojawią się następne bransoletki.






piątek, 4 lutego 2011

Biżuteria klasyczna - trochę kompletów

Kończę pracę nad wydmuszkami. Długo myślałam, jak je ozdobić. Znudziły mi się kwiatki, chciałam coś zupełnie odmiennego. W końcu wpadłam na pomysł. Trzy wydmuszki są już polakierowane na błyszcząco, czekają tylko na ostateczny szlif i ... jeszcze coś, ale to zdradzę dopiero na zdjęciach. Do kompletu został ozdobiony szklany talerz, żeby było na czym położyć jajka :). Czekam jeszcze na przesyłkę, w której są rzeczy niezbędne mi do zrealizowania w całości mojej wizji.

A żeby umilić Wam czas oczekiwania zamieszczam zdjęcia trzech kompletów biżuterii, które zrobiłam pod koniec ubiegłego roku.







czwartek, 4 listopada 2010

Moja pierwsza biżuteria

W czasie ostrej grypy, którą niedawno przeszłam, stwierdziłam, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Pod koniec przeziębienia poczułam, że narasta we mnie potrzeba twórczych działań. To były pierwsze oznaki ozdrowienia :). Niestety do decoupage jakoś mnie nie ciągnęło, wycinać też mi się nie chciało. Wyciągnęłam więc z zakamarków moje elementy do robienia biżuterii. Okazało się, że przez dwa lata zbierania półfabrykatów mam ich imponującą ilość. Zanim rozpoczęłam prace popatrzyłam do książek pokazujących, jak zrobić biżuterię. Rozłożyłam swoje skarby i powstało kilka rzeczy. Na początek trzy bransoletki.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...