czwartek, 19 lutego 2009

Szafa

Dwa dni temu skończyłam zdobienie dużego (trzy metrowej długości) mebla. Zwykła szafa wykonana z lakierowanej płyty. Prosta, toporna, bardzo nowoczesna. Bez cokołu i gzymsu. Stała w pokoju z pozłacanym łóżkiem i stylową toaletką. Nie pasowała do wnętrza ze sztukaterią na suficie. Pan Krzysztof (który zlecił mi pracę) zaproponował swoim klientom, że szafa będzie ozdobiona w stylu takim jak łóżko.
Mebel został przywieziony do pracowni… i zaczęła się zabawa (począwszy od wybierania kolorów a było ich 5). Przygód i problemów, które wynikły w między czasie nie będę opisywać. A było tego trochę. Wyszła by mi z tego powieść. Najważniejsze że po długich zmaganiach, praca nad szafą została zakończona.
Efekt widoczny na zdjęciach. Niestety nie mam zdjęć jak ta szafa wyglądała na początku.














sobota, 14 lutego 2009

Stołek w print-room

Zwykły stołek, który kupiłam w Ikei postanowiłam zmienić w niezwykłe siedzisko.
Sama wymieszałam kolor. Otrzymałam odcień tła papierów do print-room. Wycięłam wzory z 2 papierów. Wstępnie ułożyłam wzory na stołku i stwierdziłam, że jeszcze mi czegoś brakuje. Odszukałam w swoich zbiorach papier do scrapbookingu z wzorami print-room.
Dodałam do całości i ... z zadowoleniem mogłam wziąć się za przyklejanie wzorów.
Obecnie jestem w połowie procesu lakierowania i szlifowania.... a na koniec zrobię więcej zdjęć tej pracy.

wtorek, 10 lutego 2009

Róża w seledynach


Praca z różnymi technikami malarskimi jest fajną, ciekawą zabawą. Dziś prezentuję szkatułkę, którą zrobiłam stosując jedną z tych technik. Wzór z różą, który jest naklejony, to serwetka.

piątek, 6 lutego 2009

Orientalne klimaty


Długo zastanawiałam się co zrobić z kolejną dużą szkatułą. Nie chciałam by powstała kolejna praca w kwiatki. Potrzebowałam odmiany. Wyzwania.
Orientalne wzory... tak to jest to. Stwierdziłam, że to dobry pomysł. Wzięłam się do pracy. Kilka kolorów farby, złoty pył i motywy dały, moim zdaniem, ciekawy efekt.
Na koniec postanowiłam, że wnętrze wykleję papierem "Japoński alfabet". Oczywiście musiałam zmienić jego kolor (zastosowałam szelak). Namęczyłam się ... oj namęczyłam z tym oklejaniem. I ta czynność wystarczy mi na jakiś czas ...





niedziela, 25 stycznia 2009

Chustecznik "Maestro"


Niektóre papiery zanim zostaną wykorzystane do zdobienia muszą nabrać "mocy prawnej". Papier z instrumentami muzycznymi, który widzicie na chusteczniku, czekał ponad 4 lata. Kupiłam go w przypływie szaleństwa zakupowego a później.... nie miałam pomysłu co z niego zrobić. I tak sobie czekał. Kurzył się, zmieniał miejsce w pracowni jednym słowem mówiąc przeszkadzał. Dopiero pod koniec poprzedniego roku wykorzystałam go do ozdobienia chustecznika. Nigdy nie wiadomo co, kiedy i do czego nam się przyda.


środa, 21 stycznia 2009

Czarna skrzynia


Nadrabiam zaległości w pakowaniu zamówień, które powstały w czasie mojego zapalenia korzonków. I aby oderwać się od papieru, nożyczek, pudeł i taśmy klejącej pomyślałam, że dobrze mi zrobi wstawienie zdjęć następnej pracy i napisanie kilku słów na blogu.

Pomyślałam, że czas najwyższy popracować z dużą szkatułą. Wzięłam na warsztat największa jaką miałam (40/32/20). Malowanie nie trwało długo ale wycinanie wzorów z dwóch arkuszy papieru..... tylko 3 dni. Później był czas na komponowanie... I to była wielka radocha. Przekładanie, układanie, zdejmowanie, nakładanie... itd. Jak dopasowywanie do siebie poszczególnych elementów puzzli. Po przyklejeniu pozostał ostatni etap. Moim zdaniem najdłuższy ... LAKIEROWANIE ...
Po którejś warstwie lakieru (już nie pamiętaj po której, ale było już ich bardzo dużo)nie wytrzymałam i odstawiłam szkatułę by odpoczęła ode mnie. A po miesiącu klientka, która przyszła do mnie po anioły, stwierdziła, że weźmie ją na prezent dla swojej szefowej.
I rozpoczął się maraton lakierowania i szlifowania... lakierowania i szlifowania...
Z ostatnią warstwą (która miała być ostatnim muśnięciem pędzla, wypieszczeniem powierzchni) miałam przygody i kładłam ją 3 razy ponieważ najpierw przyczepił się mój włos, później włos z pędzla a nawet dwa, a na koniec przykleiła mi się mucha, która obudziła się w środku zimy. Wszystko to działo się w nocy na dzień przed przyjściem klientki. Ale najważniejsze, że udało mi się doprowadzić szkatułę do stanu, w którym mogła pójść w Świat. Wiem, że powinnam jeszcze nad nią popracować ... ale ...

P.S.
Dno wylałam żywicą szklącą, z którą uwielbiam pracować :) :) :)

Czas na zdjęcia, które nawiasem mówiąc były robione na parę minut przed jej odebraniem.




wtorek, 20 stycznia 2009

Tajemnicza dziewczynka


Odwiedzając blogi trafiłam na Zakamarek Kamili. Zaciekawiło mnie śledztwo, które tam było prowadzone. Dotyczyło dziewczynki, która często pojawiała się na starych zdjęciach i kartkach pocztowych. Tajemnicza, zamyślona, jakby nieobecna. Piękna twarz z mądrym spojrzeniem dorosłej osoby. A to przecież dziecko. Miałam wrażenie, że gdzieś już ją widziałam. Okazało się, że robiąc ostatnio porządki w swoich zbiorach mam dwie kartki, na których jest właśnie Ona. Co najciekawsze jej wizerunek jest też uwieczniony na jednym z papierów firmy Finmark (NS25).
Co się stało z tą tajemniczą istotą i jaki był jej los możecie przeczytać u Asket.

Poniżej zdjęcia pocztówek z tą tajemniczą dziewczynką.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...