"W dzieciństwie każdy jest artystą. Problem to pozostać nim, kiedy się dorasta." Pablo Picasso
piątek, 4 września 2009
Wirus...
Takie małe stworzenie a ile potrafi zrobić bałaganu. Od tygodnia męczył mnie taki mały stwór. Rozłożył mnie na łopatki. Prócz temperatury zafundował mi dodatkowo zawroty głowy, bóle mięśni oraz kilka dodatkowych niezbyt miłych dolegliwości. Małe to takie a człowieka powalić może. Robota w lesie a czas leci. Dobrze że już wracam do formy będę mogła nadgonić prace zwłaszcza przygotowanie zamówień ze sklepu internetowego. Dobrze, że w czasie tego całego zawirowania dotarły do mnie dwie przesyłki z cudownymi pracami. Jakimi??? Niedługo się Wam pochwale….
piątek, 21 sierpnia 2009
Cz. I . Na zajęciach godzinowych....
wtorek, 11 sierpnia 2009
Czas na herbatkę
Jakiś czas temu widziałam na blogu AgiB szkatułkę z kwiatami jabłoni i filiżankami. Zainspirowała mnie do pracy i kiedy na szybko musiałam zrobić prezenty dla dwóch różnych osób to zaczęłam realizować wizję, którą miałam przed oczami.
I tak powstała herbaciarka. Lekko postarzona brązową patyną jeszcze zdobi moją pracownię. Natomiast taca jest już używana do podawania aromatycznej herbaty oraz kawy z dodatkiem przepysznych ciast, którymi zajadamy się ze znajomymi na tarasie u jednej z moich koleżanek. A później po słodkiej rozpuście stwierdzamy, że warto było pomimo że tłuszczyk tu i tam rośnie po cichutku.





środa, 5 sierpnia 2009
Makowe pole
Kiedy zobaczyłam serwetkę z makami, stwierdziłam, że stanie się ona tematem przewodnim następnej szkatułki. Wzór na wieczko już miałam.... ale co dalej. No właśnie.... co dalej. Wpadłam na pomysł, by cały dół szkatuły okleić wzorem lub kolorem, który będzie pasował do maków. Najgorzej jak coś sobie człowiek wymyśli i zaczyna poszukiwania. Przejrzałam wszystkie swoje papiery. Oczywiście nic nie pasowało. W papierach ozdobnych też nic... I tak to jest, jak w tym przysłowiu "nie miała baba kłopotu to sobie" szkatułę wymyśliła. Po tygodniu poszukiwań, miałam już dosyć. Przesyt maków, szkatułek i wszelkich papierów. Musiałam odpocząć. I jak to zwykle bywa w takich momentach przychodzą najlepsze rozwiązania. Tak też się stało. Kiedy pojechałam po następne wzory serwetek do sklepu internetowego zobaczyłam piękną (jak dla mnie) serwetkę czerwoną w białe kropki. Moja radość była ogromna. Oczywiście jak tylko znalazłam się w pracowni zabrałam się do pracy. Okleiłam szkatułkę. Super.
Ale moja radość nie trwała długo. Znowu mi czegoś brakowało. Ale tu już poszło szybko. Przypomniałam sobie, że w powycinanych wzorach mam wzory maków. Znalazłam, przykleiłam. Uf... Lakierowanie, szlifowanie, lakierowanie i szlifowanie. I tak w tej pracy udział wzięły dwa wzory serwetek i kilka maków z papieru Calamboura. Najważniejsze, że udało mi się przed wyjazdem na urlop skończyć szkatułkę.


czwartek, 30 lipca 2009
Złocisty komplet
Tak z trzy miesiące temu kupiłam serwetki, które jak zwykle miały być wstawione do naszego sklepu internetowego. Kiedy ogromne torby z serwetkami trafiły do pracowni to, jak to zazwyczaj bywa, dopadło mnie szaleństwo ponownego przeglądania. Z tego wzoru zostawię sobie dwie serwetki, z innego pięć, a z następnego to tak może tylko trzy sztuki. Oczywiście serwetki z wzorem pisma i różami zostawiłam w ilości dwudziestu sztuk (cała paczka).
Po nieprzespanej nocy, kiedy pomysły dreptały w mojej głowie to w jedną to w drugą stronę stwierdziłam, że muszę jak najszybciej zrobić kilka przedmiotów z różami i pismem. Inaczej kolejne noce będą bezsenne. I tak powstał złocisty komplet. Jedynie na obrazku, który może stać się podstawką, dodałam trzy złote anioły.




środa, 22 lipca 2009
Tulipanowa wariacja
Od roku stoi w mojej pracowni zaczęta ale nie skończona duża szkatuła. Bordowa z waniliowymi owalami, na których jest crackl. Na wieczku i dwóch bokach nakleiłam wzory tulipanów. Wycinałam je z papieru, którego zdjęcie jest umieszczone niżej (a na którym widzicie zaledwie fragment bo wielkość A-4). Długo to trwało. Nie wspomnę ile czasu zajęło mi układanie własnej kompozycji. W pewnym momencie jakoś mi przeszło. I tak sobie bidula stoi i czeka na skończenie.
Tak z miesiąc temu właśnie ta nieskończona szkatuła wpadła w oko jednej z moich znajomych. I.... zrobiłam drugą taki mały duplikat. Poszło w miarę błyskawicznie. Szkatułka była średniej wielkości, więc wzory musiałam pomniejszyć na ksero. Ponowne wycinanie oraz cały proces tworzenia. W środku też została ozdobiona. Dodatkowo została dodana dedykacja i szkatułka poleciała w Świat.



A oto papier, z którego wycinałam wzory:
wtorek, 21 lipca 2009
poniedziałek, 13 lipca 2009
Komplet Samara - jeszcze niekompletny
Samara zalicza się do wzorów, które dają duże możliwości w zdobieniu przedmiotów. Szkoda, że takiego wzornictwa nie można zdobyć na papierach. Dobrze, że chociaż w serwetkach można znaleźć takie cuda.

Wzór mnie zaintrygował. Nie mogłam się powstrzymać i powstał komplet.Taca, jak na razie jeden chustecznik (mam pomysł jeszcze na dwa następne), mały pojemniczek. Tak się rozpędziłam, że trzy dni wycinałam wzory. Dlatego w czasie tworzenia jest jeszcze pudełko na herbatę i wieszaczek z czterema kołeczkami, które pokażę Wam jak skończę nad nimi pracować.



Subskrybuj:
Posty (Atom)






