czwartek, 30 lipca 2009

Złocisty komplet


Tak z trzy miesiące temu kupiłam serwetki, które jak zwykle miały być wstawione do naszego sklepu internetowego. Kiedy ogromne torby z serwetkami trafiły do pracowni to, jak to zazwyczaj bywa, dopadło mnie szaleństwo ponownego przeglądania. Z tego wzoru zostawię sobie dwie serwetki, z innego pięć, a z następnego to tak może tylko trzy sztuki. Oczywiście serwetki z wzorem pisma i różami zostawiłam w ilości dwudziestu sztuk (cała paczka).

Po nieprzespanej nocy, kiedy pomysły dreptały w mojej głowie to w jedną to w drugą stronę stwierdziłam, że muszę jak najszybciej zrobić kilka przedmiotów z różami i pismem. Inaczej kolejne noce będą bezsenne. I tak powstał złocisty komplet. Jedynie na obrazku, który może stać się podstawką, dodałam trzy złote anioły.





środa, 22 lipca 2009

Tulipanowa wariacja


Od roku stoi w mojej pracowni zaczęta ale nie skończona duża szkatuła. Bordowa z waniliowymi owalami, na których jest crackl. Na wieczku i dwóch bokach nakleiłam wzory tulipanów. Wycinałam je z papieru, którego zdjęcie jest umieszczone niżej (a na którym widzicie zaledwie fragment bo wielkość A-4). Długo to trwało. Nie wspomnę ile czasu zajęło mi układanie własnej kompozycji. W pewnym momencie jakoś mi przeszło. I tak sobie bidula stoi i czeka na skończenie.

Tak z miesiąc temu właśnie ta nieskończona szkatuła wpadła w oko jednej z moich znajomych. I.... zrobiłam drugą taki mały duplikat. Poszło w miarę błyskawicznie. Szkatułka była średniej wielkości, więc wzory musiałam pomniejszyć na ksero. Ponowne wycinanie oraz cały proces tworzenia. W środku też została ozdobiona. Dodatkowo została dodana dedykacja i szkatułka poleciała w Świat.





A oto papier, z którego wycinałam wzory:

poniedziałek, 13 lipca 2009

Komplet Samara - jeszcze niekompletny


Samara zalicza się do wzorów, które dają duże możliwości w zdobieniu przedmiotów. Szkoda, że takiego wzornictwa nie można zdobyć na papierach. Dobrze, że chociaż w serwetkach można znaleźć takie cuda.




Wzór mnie zaintrygował. Nie mogłam się powstrzymać i powstał komplet.Taca, jak na razie jeden chustecznik (mam pomysł jeszcze na dwa następne), mały pojemniczek. Tak się rozpędziłam, że trzy dni wycinałam wzory. Dlatego w czasie tworzenia jest jeszcze pudełko na herbatę i wieszaczek z czterema kołeczkami, które pokażę Wam jak skończę nad nimi pracować.




piątek, 26 czerwca 2009

Prezent - pamiątka


I znowu naszło mnie na prace z transferami. Widać, że technika przypadła mi do gustu. Zwłaszcza, że na zrobienie szkatułki miałam tylko tydzień. Przypomniałam sobie, można powiedzieć, w ostatniej chwili, że muszę zrobić prezent. Oj jak dobrze, że jest możliwość przenoszenia samego druku. Inaczej bym się nie wyrobiła. Tempo było błyskawiczne ale najważniejsze, że zdążyłam ze wszystkim nawet z delikatnym postarzeniem i cieniowaniem.








piątek, 19 czerwca 2009

Lawendowe klimaty


Od tygodnia nie wstawiłam żadnego zdjęcia z pracami... Jak ten czas szybko mija. Nawet nie wiem kiedy przeleciały te dni. Jak człowiek weźmie się do pracy, kiedy najdzie go wena twórcza to zapomina o całym świecie i ubolewa, że doba ma tylko 24 godziny.

Tak też było ze mną. Nachodziły mnie pytania dlaczego nie można rozciągnąć doby? Dlaczego nie można zatrzymać na trochę czasu by móc dłużej podziałać twórczo? Zwłaszcza, że pomysły przelatują przez głowę a ręce nie nadążają w pracy. A może lepiej by było mieć kilka par rąk..... Oczywiście pojawiałyby się tylko w czasie prac twórczych.

W czasie tych rozmyślań zrobiłam kilka rzeczy. Kilka następnych jest na warsztacie. To znaczy się lakierują.... lakierują.... lakierują..... szlifują...i tak... w "koło Macieju"

Ukończony lawendowy chustecznik mogę już pokazać. Lubię odcienie fioletu, zwłaszcza kiedy odcieniem są zbliżone do lawendy. Chustecznik pomalowałam dwoma kolorami fioletu, a kiedy wysechł, to naniosłam na nie białą farbę. Odczekałam aż wyschnie i całość przetarłam papierem ściernym. Na koniec przykleiłam lawendowe wzory. I pozostało lakierowanie. Dobrze, że zastosowałam serwetkę to nie musiałam długo lakierować i szlifować. Jak to dobrze, że są na Świecie serwetki z tak cudownymi wzorami.



niedziela, 7 czerwca 2009

Aria z kurantem


Ostatnio pobawiłam się kilkoma wzorami, które nakleiłam na jednej pomalowanej desce (beżowym kolorem). Na początek po całości przykleiłam papier ryżowy (niektórzy nazywają to serwetką ryżową) z wzorem nut. Następnie wyrwane wzory z serwetek takie jak kogut, pasek z ornamentem oraz wzory górnych fragmentów sztućców. Trochę cieniowania i brudzenia a na koniec dodałam kilka scrapowych ornamentów. Pomimo tego, że zawieszka już jest zamontowana to obrazek jednak stoi na kominkowej półeczce.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...