I znowu naszło mnie na prace z transferami. Widać, że technika przypadła mi do gustu. Zwłaszcza, że na zrobienie szkatułki miałam tylko tydzień. Przypomniałam sobie, można powiedzieć, w ostatniej chwili, że muszę zrobić prezent. Oj jak dobrze, że jest możliwość przenoszenia samego druku. Inaczej bym się nie wyrobiła. Tempo było błyskawiczne ale najważniejsze, że zdążyłam ze wszystkim nawet z delikatnym postarzeniem i cieniowaniem.





Bardzo podoba mi się to pudełko. Przede wszystkim piękne motywy. Jakbym mogła prosić o wyjaśnienie, co to jest "możliwość przenoszenie samego druku"? Nigdy się z tym nie spotkałam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Jest rewelacyjne - nie widziałam nigdzie podobnego - piękne!
OdpowiedzUsuńPięęęęękne
OdpowiedzUsuńPrzepiękne! Odpadłam!
OdpowiedzUsuńSkąd motyw? Odpowiedz koniecznie :)
Chociaż za samą techniką transferu nie przepadam (takie skrzywienie mam, bo lubię bez końca lakierować ;) ), to przyznaję, że efekt wyszedł Ci znakomity!
Sei molto brava. ciao Sonia
OdpowiedzUsuńCudny klimacik na pudełku , takie lubię najbardziej.
OdpowiedzUsuń